Blog > Komentarze do wpisu
LXI Kawa - Psychodeliczny czwartek.

2012-03-15

Czwartek

 

                Wyszedł człowiek z mieszkania. O godzinie 15. Podjechał do centrum, spotkał się, poszedł na piwo, wypił piwo, zjadł, pogadał, posiedział i posłuchał. Nic specjalnego, normalne wyjście. Jednakże czemu tak znaczące dla mnie? Przynajmniej tak mi się wydaje, że musiałem gdzieś z kimś się zobaczyć, bo człowiek by zwariował.

                Nerwica mi gdzieś zniknęła. Nadal jej nie ma. Jest tylko ta pustka, co mnie męczy. Półtora roku temu, tak mniej-więcej, część mnie stała się cholerykiem. Na przestrzeni ostatnich dni ten choleryk zniknął. Jest pusto i nie lubię tego. Wolę już jak to jest. Niby zżera, ale niech będzie.

                Dzień pełen psychodeli. Co dziwne, jeden z najbardziej „normalnych”, jakie mogły by być. Nie wiem gdzie to jest, ale zapachy, widoki, wszystko jest jakieś takie „naćpane”. Właśnie dlatego, że są takie zwyczajne. Oczy mam szeroko otwarte i obserwuję. Mam takie dni, kiedy źrenice się rozszerzają, a wzrok wodzi po wszystkim, z namaszczeniem analizuje każdy skrawek rzeczywistości. Właśnie tego oderwania jest jakby więcej.

                Nie wiem za bardzo dlaczego tak jest, ale dzisiejszego dnia w pewnym sensie się boję.

sobota, 17 marca 2012, pan.doman

Polecane wpisy