Blog > Komentarze do wpisu
LXXVII Kawa - Coś miałem pisać, a skończyło się na psie.

 

2013-02-25

 

                Miałem kiedyś psa. Pies nazywał się Debet, bo jak ma pieniądze żreć, to chociaż żeby miał adekwatne imię. Lubiliśmy Debeta, on lubił nas i wszystkich wokoło. Znany był w rodzinnych stronach. Robił zakupy do domu, pomagał w pracy sąsiadom i chodził z nimi do kościoła. Dzisiaj Debeta nie ma, został jedynie debet.

                Kompan mój miał przyjaciela, małego, czarnego kundelka. Należał do kogoś tam. Razem latali po okolicy, odwiedzali się w domach i spali na jednym łóżku. Pomimo tego, że Debet przepadł dawno temu, Kubuś (nie mam pojęcia, czy się tak wabi, mam prawo go sobie jakoś nazwać) codziennie przychodzi do mojego domu, wita się z familią i idzie sprawdzić, czy jego kumpel wrócił do swojej budy. Zawsze wraca smutniejszy. Smuteczek.

wtorek, 26 lutego 2013, pan.doman
Tagi: pies kawa debet

Polecane wpisy

Komentarze
ladyloneliness
2013/02/26 22:01:16
Smutne.. :'(