Blog > Komentarze do wpisu
LXXIX Kawa - Powód dlaczego nic nie osiągasz jest prosty.

2013-03-18

I jesteś nim Ty.

Nikt inny, żadne zrządzenie losu, czy wola boska. Żadne pieniądze, ani znajomości. Uważając tak w prosty sposób udowadniasz, że jesteś debilem. Ciamajdą niepotrafiącą wyciągnąć ręki po coś, co nam się ma należeć. Nie mówię tu o ludziach, którzy nic nie robią z wyboru. Tak też może być i w sumie tych ludzi rozumiem. Jednakże, większości ludzi marzenia się nie spełnią, zgniją gdzieś w masie. Będą cieszyć się tym, co jest i mówić sobie, że życie przecie nie jest łatwe i kolorowe i że trzeba akceptować to, co się ma. Ale to jest przyszłość. A teraz? Teraz robisz gówno, aby kiedyś było inaczej.

Głupoty gadają ludzie, kiedy podstawą sukcesu nazywają systematyczną naukę i dobrą uczelnię. Jasne, to pomaga, ale nikim możesz być i z tytułem naukowym. A przecie już dziś można powiedzieć o niektórych, że z miernoty nie wyjdą.

Co ja gadam? Ano stwierdzam taki prosty fakt: Polacy nie umieją się sprzedać, jeśli mogę tak zgeneralizować. Z jakiego cholernego powodu wciąż promowana jest skromność, a pewność siebie zostaje napiętnowana? Jeśli komuś miałkość odpowiada, to niech będzie skromny. Nauczyć powinniśmy się jednak chwalić. Wywyższanie naszej osoby na piedestał niestety nie zostało zaimplementowane w nasz krwioobieg.

Jeśli nie masz odwagi, by stanowczo stwierdzić „tak, jestem zajebisty”, „posiadam nadprzeciętne umiejętności”, nigdy nie zostaniesz Kimś. Bo liczy się ta osoba, która wie czego chce i wie, co sobą reprezentuje. Gardzić trzeba ludźmi, którzy wytykają nam pychę, chamstwo, czy bezprecedensowość. To mówią ci, którzy nigdy nie zdobędą się na to, by zostać kimś takim, jak Ty. Pamiętaj tylko, szefowi w twarz się nie mówi, żeś od niego lepszy. Jest to najszybszy sposób na przebieżkę swoistą „ścieżką zdrowia”. Jesteś kimś, umiesz w cholerę, to wykorzystuj swój dar umiejętnie. Bądź tym, który chodzi po głowach tłumu, krzycząc przez megafon.

 

Zwykle tak jest, że w którymś momencie życia decydujemy się być kimś lub pod kimś. Jeśli kończymy edukację na szkole średniej, to jest wielce prawdopodobne, że karierę zrobimy co najwyżej jako sekretarka pana prezesa lub regionalny sprzedawca długopisów. Jeśli idziemy na studia, po których nie ma pracy, to czyja to wina, że po magisterce dołączamy do kolejek w Urzędach Pracy? Jeśli kończymy studia nie mając żadnego doświadczenia w zawodzie, to co w tym dziwnego, że firmy wolą zatrudniać doświadczonych? Nikt poza nami nie jest winien tego, że dajemy zgodę, by spędzić życie harując od rana do wieczora na głodowej pensji pod okiem znienawidzonego szefa. Niestety w znakomitej większości ludzie wiodą przeciętne życie, które sami sobie wymalowali nietrafionymi decyzjami. W którym momencie życia przestają być dziećmi, marzącymi o podboju świata. Zapominają, że kiedyś marzyli, by osiągnąć coś wielkiego. Zamiast tego zarażają się szarzyzną życia swoich znajomych, przyjmując za pewnik, że na lepsze też nie zasługują. Nie chcą dawać, wolą żądać, by im dawano. Nie chcą być fundamentem, wolą pozostać cegiełką. Zwyczajną, marudną cegiełką, która na pytanie „co u ciebie?”, odpowiada „a weź, kurwa, nawet nie pytaj”. Nie jest sztuką znaleźć takich ludzi wokół siebie. Sztuką jest nie być jednym z nich.

 

No, to co u Ciebie?”

@Kominek

 

poniedziałek, 18 marca 2013, pan.doman

Polecane wpisy