Kategorie: Wszystkie | Hyde Park | Kawy | Poezja | Proza
RSS
środa, 02 listopada 2011
Recenzja piwa.

Nie mam jakoś weny do pisania. Wrzucam więc starą recenzję piwa.

 

Kormoran Ciemny, 3,9 % alk.

Niepozorna, brązowa butelka olsztyńskiego trunku . Czego by się spodziewać? Słodkiego, czekoladowego piwa na karmelowym i czekoladowym słodzie. Pozostawia smak imitujący tanią gorzką czekoladę. Miły, delikatny zapach co chwila zachęca nas do kolejnego łyka. Nie należy też pić je za szybko, gdyż traci swój wyjątkowy smak. Pozbawione tradycyjnej polskiej goryczki piwo robi wrażenie, gdyż jest wyjątkowo słodkie. Lecz nie chodzi mi sztuczny posmak glukozy, lecz prawdziwy, umiejętnie wyprażony słód. Efekt smakowy jest potęgowany, dzięki szybko tworzącej się pianie. Do doskonałości mu daleko, gdyż jest pasteryzowane. Piwo wywołuje różne emocje. Jednakże warto dać mu szansę, zwłaszcza, jeśli jest się fanem piw słodkich. 

sobota, 15 października 2011
Nic.

Nic - coś

Brak pomysłu

Muza znikła

Poszła spać

 

 

 

Jednak mam coś, co mogę napisać. 

Kolacja - kilka oliwek, dwa plastry szynki i pół sera pleśniowego. A co, raz na jakiś czas mogę posmakować innego jedzenia, niż "studenckie"

Tagi: oliwki
23:05, pan.doman , Hyde Park
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 października 2011
Srpski film.

„A Serbian Movie” to rzecz chora. Dosłownie. Zgoda, ja sam mam krzywioną psychikę, „Cannibal Holocaust” raczej był dla mnie przyjemnym filmem, ale to? W tym przypadku większość czasu oglądałem to, co się dzieje na ekranie z jednym, jedynym wyrazem twarzy „CO KURWA?!”. Naprawdę gratuluje reżyserowi, obsadzie, czy scenarzyście. Trzeba było być konkretnie naćpanym, aby wykreować taki obraz. Jest to dzieło z kategorii „snuff movies”, czyli takie łamiące jakiekolwiek tabu, nie zważające na progi dobrego smaku, czy czegokolwiek, przeznaczone dla ekstremalnie małej grupy odbiorców. Za każdym razem, kiedy myślisz, że właśnie to jest tym „climax moment” czyli, kulminacyjnym wszystkiego, to się następnie „zawodzisz”, bo do samego końca każda scena szokuje. Mi mózg wyprało konkretnie.  Może jednak napiszę o czym w ogóle ten film jest. Historia skupia się na Milos`u, który w chwili, gdy go poznajemy, jest byłą gwiazdą porno, posiadającego dom, żonę, syna i problemy finansowe. Pewnego dnia dostaje ofertę zagrania w jeszcze jednym filmie. O czym? Tego dowiadujemy się na samym końcu praktycznie. Ma to być „artystyczne porno”.  Ostatecznie to cena, jaka jest mu oferowana przechyla szalę. Od tego momentu sprawy zaczynają przybierać dziwny obrót.  Film na pewno nie dla wszystkich, przesycony okropnościami i rzeczami, które normalnie do głowy nie przychodzą. Można się przyczepić do bardzo sztucznego wyglądu członka, no cóż. Trudno mi ocenić, bo nigdy nie oglądałem czegoś takiego. Na pewno nie zapałałem sympatią, ale chyba  takich kreacji nie można po prostu lubić. Jest to film mający wywołać kontrowersje, zszokować. Reżyser osiąga te cele. Polecić mogę tym, którzy chcą nowego doznania filmowego. Dla kinomanów o raczej spokojnym podejściu do kinematografii – nie polecam.